Haul - nowe kosmetyki


Poniżej pokazuje Wam co sobie ostatnio kupiłam, za kilka dni będą recenzje i posty na temat tych nowości.

Mój ukochany i jedyny tusz do rzęs, któremu jestem wierna od kilku lat. Już dawno miałam na jego temat napisać post. Tusz od dawna kupuje tylko przez internet gdyż wtedy jego cena waha się od 30 do 34 zł , a w drogeriach stacjonarnych lub perfumeriach kosztuje on około 55 - 60 zł.


W mojej ubogiej kolekcji pędzli brakowało pędzla przeznaczonego do różu więc w końcu zdecydowałam się na zakup. Wybrałam Hakuro bo pędzle do oczu bardzo dobrze się mi sprawdzały a po za tym jego cena jest w miarę umiarkowana około 25 zł.


Wybrałam matowy brzoskwiniowy róż, który ma mi posłużyć jako a'la bazę dla różu, który widzicie poniżej. Z początku odcień wydawał mi się bardzo jasny , tym czasem już wiem, że na policzkach jest widoczny. Napiszę zbiorczy post z recenzję tego różu i serduszka.


Mam lekki niesmak, że sklep internetowy nie zabezpieczył właściwie produktu i róż jest pęknięty...
Od dawna kusiły mnie te serduszka, więc w końcu kupiłam.
Róż jest bardzo mocno rozświetlający...

Moja pierwsza droga paleta cieni, więc radość z jej zakupu podwójna. I już wiem, że na tej się nie skończy.


Brakowało mi cieni matowych, dlatego zdecydowałam się na zakup tej paletki.

Najbardziej przemyślany zakup... nad tymi pędzlami zastanawiałam się od listopada. W końcu kupiłam i już wiem, że była to bardzooooo dobra decyzja. Na ich temat także ukaże się wpis.
Poniżej fotki każdego pędzelka.


Tak jak wspominałam wkrótce pojawią się wpisy na temat tych produktów, więc zapraszam, zaglądajcie .

Jak Wam podobają się moje zakupy ? Używałyście tych produktów?


15 komentarzy:

  1. Blushing hearts mi się marzy :) i rozświetlacz z tej serii również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż jest fajny ale na twarzy dosyć mocno pomarańczowy i bardzooo błyszczący więc trzeba uważać przy aplikacji

      Usuń
  2. uwielbiam false lash effect, dawno go nie miałam :( o pędzlach zoeva marzę i śnię o nich po nocach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi te pędzelki też się marzyły ale ich cena mnie przerażała, aż dostałam na imieniny od rodzinki trochę kasy i zrealizowałam marzenie :)

      Usuń
  3. Szkoda ,że serduszko pękło też mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, kiepsko zabezpieczone...

      Usuń
  4. Marzą mi się te pędzle ;)) świetne produkty kupiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pędzle - marzenie ;)
    Szkoda, że taka sytuacja z tym różem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki z ameryki owijają wszystko kilka razy folią a to zamówienie było z mintishop ( nigdy wcześniej u nich nie kupowałam) no i niestety moim zdaniem nie przyłożyli się do opakowania

      Usuń
    2. Również zamawiałam z mintishopa i ich pakowanie kosmetyków nie jest najlepsze. Za to gdy zamówiłam paczkę z kosmetyki z ameryki paczka przyszła porządnie zapakowana i moim kosmetykom nic się nie stało ;))

      Usuń
  6. Ja również poluję na Nude Tude z the Balm :) Reszty nie znam, choć przyznaję, że często widuję w necie serduszka, wyglądają bardzo słodko :) Przykra ta sprawa z różem, ja na Twoim miejscu napisałabym do sklepu zapytanie czy kupiłaś produkt wadliwy, czy pokruszył się w transporcie, załączyłabym też zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już troszkę za późno bo zaczęłam go używać. Gdyby był droższy to na pewno bym reklamowała a że taki nie był plus chciałam już go mieć i zacząć używać to nic z tym nie robię.

      Usuń
  7. Uuu pędzle Zoeva muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobał Ci się post, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać i dają mi motywację do tworzenia kolejnych wpisów.