Podsumowanie pudełek Shinybox cały 2014 rok


Zapraszam na wpis podsumowujący mój 2014 roku z ShinyBox.

Został podzielony na kilka sekcji :
  1. W liczbach czyli analiza wartości kosmetyków ich ilość i bilans.
  2. Rodzaje kosmetyków jakie znalazły się we wszystkich pudełkach.
  3. Marki kosmetyczne jakie znalazły się we wszystkich pudełkach.
  4. Przegląd zawartości pudełek - najlepsze i najgorsze kosmetyki.
  5. Pytania i odpowiedzi czyli najczęstsze wątpliwości.
Uwaga: Poniższe analizy dotyczą pudełek standardowych , nie brałam pod uwagę dodatkowych (losowanych, wygrywanych) kosmetyków. Poniższe analizy zakładają zakup co miesiąc pudełka w cenie 49 zł. 
Wszystkie prezentowane dane pochodzą z moich ( i tylko moich) wyliczeń. A wszystkie zaprezentowane opinie są tylko i wyłącznie moimi opiniami.  
Mam serdeczną prośbę do autorek blogów, jeśli chcecie skorzystać z moich gotowych wyliczeń , proszę o podanie odnośnika do mojego bloga. Przygotowanie tego wpisu zajęło mi bardzo dużo czasu,  proszę więc o uszanowanie mojej pracy.







Najlepsze pudełko : grudzień 
Najgorsze pudełko : luty


5 najgorszych kosmetyków :

1. krem CC do ciała Bielenda ( luty)
Krem CC do ciała to balsam w zdecydowanie za ciemnym kolorze z ogromem drobinek. Po aplikacji zostało mnóstwo smug, skóra była bardzo podrażniona. Gdy próbowałam zmyć z ciała ten krem , okazało się że nie jest to takie proste. Produktu użyłam raz i oddałam koleżance.
2. tusz do rzęs Joko ( luty)
Jak pisały dziewczyny kupujące shinybox, ten produkt to nie maskara tylko masakra. Tusz kwalifikował się jedynie do kosza.
3. olejek do kąpieli i masażu Aromatherapybar ( luty) 
Olejek był zamknięty w "magicznym" opakowaniu. Gdy otworzyłam pudełko był cały i szczelny. Gdy po kilku godzinach chciałam go schować do szafki, produkt zaczął się wylewać przez zakrętkę. Postawiłam na półce, gdy chciałam użyć nakrętka rozpadła mi się w rękach. To pierwszy powód dla którego uważam ten produkt za jeden z najgorszych, drugim powodem jest jego zapach - pomarańcz&cynamon, który po prostu mi się nie podobał.
4. naklejki i lakier do paznokci Donegal (kwiecień)
Zestaw naklejki i lakier to istna porażka. Obydwa produkty miały straszne kolory i właściwości. 
5. krem do twarzy Bioliq ( styczeń)
Niby zwykły krem a jednak nie nawilżał mojej cery, podrażniał ją , nie przyjemnie się wchłaniał.

5 najlepszych kosmetyków :

1. krem do twarzy diamentowy Clarena (kwiecień)
W pudełku była próbka z racji dosyć wysokiej ceny pełnowymiarowego opakowania. Ten krem jest idealny. Pięknie pachnie, bardzo dobrze się wchłania, idealnie nawilża, wygładza ... same superlatywy.
2. dezodorant ( antyperspirant) w sztyfcie Rexona (maj)
To bardzo ciekawy produkt, którego można używać na noc. Zapewnia dobrą ochronę, szczególnie polecam dla osób, które potrzebują lepszego produktu niż zwykły dezodorant.
3. lakier do paznokci Glazel ( lipiec)
Po pierwsze trafił mi się kolor jakiego szukałam bez efektów w drogeriach więc już duży plus.  Jednak bardzo go lubię z racji na dobre krycie, piękny połysk, i przyzwoitą trwałość.
4. płyn micelarny Biały Jeleń
Za każdym płynem micelarnym kupuje inny by sprawdzić jak będzie działał. I lepszego niż Biały Jeleń nie używałam. Idealnie radzi sobie z makijażem, nie wysusza skóry i jest tani.
5. zmywacz w chusteczkach NU
To dla mnie największe zaskoczenie. Byłam bardzo sceptycznie do tych chusteczek nastawiona, szybko zmieniłam zdanie. Jedna chusteczka zmyła lakier z 10 paznokci w tym lakier z brokatem. Przyjemnie pachnie, bardzo szybko zmywa lakier , i ciekawa forma do torebki, na wyjazdy...


1. Kto powinien być zadowolony z zakupu ( subskrypcji) shinybox ?
Osoby, które chcą poznawać nowe ( dla nich) marki kosmetyczne oraz nowe kosmetyki. Kupowanie pudełek zapewnia też szansę na test droższych produktów, dzięki próbką. Generalnie pudełka polecam osobom, które interesują się światem kosmetyków.

2. Czy nie lepiej co miesiąc iść do drogerii i kupić te kosmetyki, na które mam ochotę ?
Moim zdaniem, nie. Po pierwsze dlatego, że część kosmetyków w shinybox nie jest dostępne w drogeriach. Po drugie będąc w drogeriach wiele razy nie zwróciłam uwagi na wiele kosmetyków, które okazały się być bardzo dobre. Po trzecie w pudełkach znajduje się wiele próbek drogich kosmetyków, których "w ciemno" nigdy bym nie kupiła.

3. Czy faktycznie na bieżąco zużywam kosmetyki z pudełek?
Zazwyczaj tak. Raz tylko się zdarzyło, że w trzech pudełkach pod rząd był dezodorant, wtedy bieżące zużycie nie było możliwe.

4. Luksusowe czy drogeryjne kosmetyki ?
I takie i takie.Powyżej jest grafika z wypisanymi wszystkimi markami kosmetycznymi więc same możecie sprawdzić.

5. Na czym polega "fun" shinybox ?
Na niespodziance. Nie znamy zawartości pudełka gdy kupujemy go w ramach subskrypcji.
 

Jeśli macie ochotę zamówić pudełko jednorazowo lub subskrypcję to polecam zamówienie przez mój link - poniżej. To pozwoli mi na zebranie punktów, które potem wymieniamy na darmowe pudełko.

LINK :
http://shinybox.pl/?ref=f1a8291

 

Mam serdeczną prośbę do autorek blogów, jeśli chcecie skorzystać z moich gotowych wyliczeń , proszę o podanie odnośnika do mojego bloga. Przygotowanie tego wpisu zajęło mi bardzo dużo czasu,  proszę więc o uszanowanie mojej pracy.

Informuję, że wpis nie jest sponsorowany i nie został napisany na zlecenie. 


13 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię za ogrom pracy w tym podsumowaniu; ja zrobiłam podobne, ale nie aż tak szczegółowe:) Co mnie zdziwiło najbardziej to to, że 3 z Twoich ulubieńców są u mnie w bublach, a jeden z Twoich bubli - jest u mnie w ulubieńcach:) Ale to tylko potwierdza fakt, że co się sprawdzi u jednego niekoniecznie będzie dobre dla innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) Przeczytałam Twoje podsumowanie :) Uważam, że bardzo fajne. No rzeczywiście mamy odmiennych ulubieńców i anty ulubieńców ale założę się , że wszystkie kupujące łączy jedno - nienawiść do tuszu Joko :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Kochana :) widać, że włożyłaś dużo pracy w to zestawienie, ale jestem na medal. Powinni Ci za to zapłacić :) Kawał dobrej roboty. Niestety ja subskrybowałam tylko 4 pudełka, potem zrezygnowałam. Mnie osobiście lakier Gazel rozczarował, ale peeling solny organique oraz pomadka peelingująca sylveco, to był dla mnie strzał w 10 :) pomadki dopiero nie dawno zaczęłam używać :)
    Mam małe pytanko, czego używałaś (jakiego programu) do robienie tych wykresów i tabel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) powiem Ci, że też mi to przyszło do głowy w sensie że powinni mi za to zapłacić :) dlatego napisałam, że post nie jest sponsorowany bo wygląda jak by był za kasę pisany. Pomadka jest ekstra , uwielbiam ją, a peeling był dla mnie strasznie nie wydajny i rzadki . Wszystkie grafiki robiłam w photoshopie, choć pewnie można było to zrobić łatwiej i szybciej... mi jednak zajęło to strasznie dużo czasu ale lubię takie rzeczy :)

      Usuń
  3. No, no, kochana... wykonałaś kawał dobrej roboty. :D Świetne zestawienie. Ja po listopadowym i grudniowym pudełku - postanowiłam zamówić pakiet 3-miesięczny. Zobaczymy, czy będę z nich równie zadowolona. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) myślę, że powinnaś być zadowolona. Choć mam teorię że po kilku dobrych pudełkach musi być co najmniej jedno gorsze :)

      Usuń
    2. Właśnie uważam tak samo, dlatego zastanawiam się, czy załapię się na to (te) gorsze. ;)

      Usuń
  4. ja nie wiem, czy te pudelka oplaca sie kupowac. Jesli ktos lubi nowosci i testy kosmetyczne to jest to cos dla niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opłaca się jeśli właśnie ktoś lubi nowości i testy :)

      Usuń
  5. Piękny post, często się zastanawiałam jak to wygląda od strony finansowej, czy opłacają się te pudełeczka i widzę że jak najbardziej :) Super piszesz, obserwuję :)
    Właśnie założyłam nowego bloga, zapraszam :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) lecę zobaczyć Twojego bloga :)

      Usuń
  6. Wow ale skrupulatne podsumowanie! super, że chciało się Tobie to wszystko podsumować. Bardzo przydatna notka!!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobał Ci się post, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać i dają mi motywację do tworzenia kolejnych wpisów.